RZECZPOSPOLITA KAMIPNOSKA 2012

 

RZECZPOSPOLITA KAMPINOSKA 2012

Rekonstrukcja walk Grupy Kampinos AK

29 września 2012
Lipków, park przy kościele parafialnym św. Rocha

Scenariusz i realizacja: Marcin Biegas i Marek Gizmajer
Koordynacja rekonstrukcyjna: Grzegorz Sala
Scenografia: Krzysztof Markiewicz
Broń: BTS Hunter Włodzimierz Rapkiewicz
Pirotechnika: Jacek Gradus
Dźwięk: Andrzej Jujka
Multimedia: Olgierd Markiewicz
Współpraca poligraficzna: dr Magdalena J. Chudzicka
Zaplecze techniczne: Konrad Sarnacki
Łączność: Dariusz Staciwa

Patronat:
Wójt Gminy Stare Babice Pan Krzysztof Turek
Proboszcz Parafii św. Rocha ks. Tomasz Sobiecki

Patronat medialny:
Portal Historii Ożywionej dobroni.pl

GRUPY REKONSTRUKCJI HISTORYCZNEJ:

Oddziały polskie:
Kampinos
II Pułk Ułanów Grochowskich
Grupa Młodzieżowa AK Kampinos
Grupa Rekonstrukcyjno-Filmowa Bemowo

Oddziały niemieckie:
Wolf, Germania 44, Theatrum Hiostorica 503 Batalion Czołgów Ciężkich, Allenstein, Weichsel

Oraz:
Grupa Rekonstrukcji Historycznych Ludności Cywilnej z Mławy
pod kierownictwem Małgorzaty Retkowskiej

W 68 rocznicę ostatniej bitwy Grupy Kampinos AK, 29 września pod murami kościoła parafialnego p.w. św. Rocha w Lipkowie odbyła się druga inscenizacja walk tej formacji pt. „Rzeczpospolita Kampinoska 2012”. Poprzedziła ją Msza św. w intencji partyzantów. W imprezie uczestniczyło 90 wykonawców, niemiecki transporter opancerzony Sd.Kfz 222, motocykle BMW R12, BMW R75 i Zündapp KS 750, samochody Mercedes 170V i Wanderer W24. Wystrzelono 500 pocisków z Mausera 98k i Stena Mk III. Prezentowanym wydarzeniom towarzyszył tekst historyczny, a widzowie otrzymali Program z opisem działań, mapką i oryginalnymi fotografiami Grupy Kampinos. W Programie znalazły się też biogramy mjr Jerzego Koszady, kpt. Zygfryda Bernarda i por. Tadeusza Budzyńskiego, z których dwaj ostatni obejrzeli spektakl, a także też Marsz Grupy Kampinos i obraz autorstwa Tadeusza Budzyńskiego.

Nowatorskim rozwiązaniem było umieszczenie widowni w środku akcji, dzięki czemu wykonawcy czasem mieszali się z widzami. W przykościelnym parku zbudowano wiejskie obejście ze zrekonstruowanym drewnianym domkiem, który dzięki uprzejmości Dyrekcji KPN w ubiegłym roku został przeniesiony we fragmentach z opuszczonego gospodarstwa w Puszczy Kampinoskiej. Plebania „odgrywała” różne historyczne role, zaś aktualnie remontowany kościół św. Rocha zamienił się w twierdzę Powstańców Warszawskich.

Spektakl rozpoczęła scena wyjścia wiernych z warszawskiego kościoła po Mszy św. 1 września 1939 r. Elegancko ubrani znajomi witali się, rozmawiali w grupkach, spacerowali… gdy naraz przybiegli gazeciarze z najnowszym numerem Kuriera Warszawskiego, a przez radio nadano komunikat o wybuchu wojny. Oficer mieszkający w dworku (plebanii) pożegnał się pośpiesznie z rodziną i odjechał służbowym autem. Wkrótce rozległo się wycie niemieckich bombowców nurkujących Ju-87 Stuka, powietrzem wstrząsnęły wybuchy. Dwie potężne bomby eksplodowały tuż obok murów kościoła. Zapanowała panika, byli pierwsi ranni i zabici, ludność bombardowanej stolicy uciekła na wieś.

Po jakimś czasie pod dworek zajechała niemiecka kolumna zmotoryzowana. Niemcy wypędzili rodzinę polskiego oficera, rozlokowali garnizon, w oknie wywiesili wielką flagę ze swastyką. Rozpoczęli też prześladowania puszczańskiej wsi, w której schronili się Warszawiacy. Teraz tu rozgrywała się większość scen. Polski oficer wrócił z wojny szukając schronienia, spotkał tu swoją rodzinę, nastąpiło wzruszające powitanie. Wkrótce jednak zjawiły się niemieckie motocykle, okupanci dokonali rewizji, pobili mieszkańców i księdza, a to wszystko przy asyście polskiego policjanta, który przeszedł na stronę Niemców.

W międzyczasie młodzi Polacy wyszukiwali po lasach broń z kampanii wrześniowej i formowali ruch oporu, któremu niebawem przewodził oficer. Niebawem Niemcy z pomocą kolaboranta dotarli do domu jednego z partyzantów, wywlekli go na oczach rodziny, wywieźli poza wieś i rozstrzelali. Nastały ciężkie czasy, ale ruch oporu przetrwał. Przybyła też odsiecz, liczny i dobrze uzbrojony oddział Armii Krajowej z Nowogródczyzny. Teraz to partyzanci władali puszczą, powstała Niepodległa Rzeczpospolita Kampinoska. Sielanka nie trwała jednak długo. Wybiła godzina „W”, połączone siły Grupy Kampinos żegnane przez mieszkańców wioski wyruszyły do Powstania.

W Warszawie w tym czasie młodzi chłopcy malowali już na murze kotwice Polski Walczącej obok okupacyjnych obwieszczeń. Wkrótce żołnierze AK przeprowadzili z kościoła błyskawiczny atak na niemiecki garnizon, zlikwidowali strażników i zrzucili z okna nazistowską flagę. Radość ze zwycięstwa nie trwała jednak długo. Niemcy sformowali kontrnatarcie, przy wsparciu pojazdu pancernego i sekcji moździerzowej zepchnęli Powstańców z powrotem. Karabin maszynowy ustawiony na kościelnej wieży siał spustoszenie, jednak przewaga Niemców była zbyt duża. Powstańcy wycofali się do puszczy, bohaterska obsługa karabinu osłaniała ich odwrót pozostając do końca na posterunku. Po celnym strzale z moździerza karabin zamilkł, a pancerny oddział Niemców dotarł pod drzwi kościoła. Granaty wrzucone do środka dopełniły dzieła zniszczenia.

Żołnierze AK wrócili do wioski, gdzie wzięli udział w modlitwie odprawionej przez występującego w inscenizacji proboszcza parafii w Lipkowie, ks. Tomasza Sobieckiego, a następnie wycofali się głębiej do puszczy. Wkrótce do wioski zajechał rosyjski oddział Waffen-SS RONA, który miał odciąć tereny partyzanckie od płonącej Warszawy.

Wsławił się nie tyle wartością bojową, co okrucieństwem, rabunkami i gwałtami. Ludzie bardzo ucierpieli, pokrwawione kobiety uciekały do lasu, pijani żołdacy dewastowali wszystko. Partyzanci nie mogli pozostać bierni. Z puszczy ruszyło błyskawiczne natarcie, zaskoczonych ronowców wycięto w pień. Niestety, ponieważ w obliczu sowieckiej ofensywy Niemcy wkrótce skierowali do Puszczy Kampinoskiej siły kilkukrotnie większe od partyzantów, ci ostatni musieli wycofać się z lasów, w których pozostały brzozowe krzyże…

Półtoragodzinną inscenizację obejrzało ponad tysiąc widzów, czyli dwa razy więcej niż w roku ubiegłym na Polanie Jakubów obok dyrekcji KPN, w tym kilkunastu weteranów Grupy Kampinos, Wójt Gminy Stare Babice Krzysztof Turek i Starosta Powiatu Warszawskiego-Zachodniego Jan Żychliński. Na zakończenie historyk Grupy Kampinos Henryk Ratyński wygłosił krótkie przemówienie historyczno-patriotyczne. Na festynie można było zaopatrzyć się w mundur lub replikę broni i skosztować kuchni regionalnej. Szczególne podziękowania należą się Alicji Sztyler z Urzędu Gminy Stare Babice i Grzegorzowi Sali, koordynatorowi grup rekonstrukcyjnych.

W tym roku relacje z imprezy osiągnęły niebywale wysoki poziom sztuki fotograficznej oraz… filmowej. Ta ostatnia zasługuje na szczególną uwagę. W ciągu ostatnich dwóch lat w Polsce dynamicznie rozwinęła się w pełni profesjonalna prywatna produkcja filmów z rekonstrukcji historycznych. Można śmiało powiedzieć, że na naszych oczach rodzi się nowa forma artystyczna. Z jednej strony są to filmy dokumentalne o współczesnych przedsięwzięciach militarnych, z drugiej strony pokazują autentyczną historię, a z trzeciej strony ich dynamiczne zdjęcia, brawurowy montaż i autorska muzyka tworzą klasyczne kino akcji. Jaką nazwę otrzyma ta nowatorska forma?

Marek Gizmajer, Marcin Biegas
 

Galerie zdjęć:

AK Kampinos
Babicki Portalik Internetowy
luxjacekify
Radio Wnet


Filmy:

luxjacekify
Slipio
Studio Wadera

 

 

 

NASZ CYTAT

  • kraju_Polan

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Rekonstrukcje.jpg - 143.79 kb

 

 

 

 

 

DOBRE STRONY

Licznik odwiedzin

Odwiedza nas 72 gości oraz 0 użytkowników.

Dziś 13

W tym miesiącu 2686

Od początku 65426