Bitwa o Laski 1939

(Wspólna Sprawa 12)

We wrześniu 1939 roku Laski miały znaczenie strategiczne. Są położone u wrót stolicy na skraju puszczy, w której przed wojną znajdowały się tereny wojskowe i składy amunicji. W Zakładzie dla Niewidomych zdawano sobie sprawę, że mogą być terenem walk, więc w sierpniu pensjonariuszom przebywającym na wakacjach w innych rejonach kraju zalecono, aby nie wracali.

Już od pierwszych dni września nad Laskami toczyły się pojedynki powietrzne, a pobliskimi drogami przesuwały się tłumy uciekinierów i transporty rannych. 5 września około 150 niewidomych ewakuowano w Lubelskie, zostało dziewięć sióstr i obsługa. W niedzielę 17 września niemiecka 1 Dywizja Lekka wsparta przez czołgi zajęła i ufortyfikowała Zakład aby odciąć drogę polskim jednostkom cofającym się do Warszawy po bitwie nad Bzurą.

18 września forpoczta Armii Poznań dowodzona przez gen. Romana Abrahama w sile dwóch brygad kawalerii, Wielkopolskiej i Podolskiej, uderzyła z zachodu na Sieraków. Ułani byli wyczerpani dwutygodniowymi ciągłymi walkami, marszem i brakiem snu, a jednak po zażartej walce wyparli Niemców. 19 września niemieckie oddziały zmotoryzowane przypuściły od południa silny kontratak, ale straciły kilkanaście czołgów i zostały odepchnięte, zaś Grupa Abrahama ruszyła w kierunku Lasek. Niemcy z Zakładu ostrzeliwali ją z granatników i karabinów maszynowych ustawionych na najwyższym budynku. Czołowe oddziały ułanów i strzelców konnych poniosły ciężkie straty i wycofały się. Ostatecznie kawalerzyści ominęli miejscowość od północy i szarżą lub nocnym marszem przebili się do stolicy.

20 września Laski zaatakowała 15 Dywizja Piechoty Armii Pomorze. Jeden batalion brawurowo wyparł Niemców z Zakładu i zajął domy we wsi, po czym nocnym szturmem zdobył silnie broniony internat. 21 września rano ruszyło potężne kontruderzenie przy wsparciu dział i samolotów. Walczono o każdy dom, piętro, pokoje. Zabudowania przechodziły z rąk do rąk, polscy żołnierze kilka razy atakowali na bagnety, walczyli wręcz. Siostry zakonne z trudem opatrywały rannych. Ostatecznie Niemcy uzyskali przewagę, opanowali parter największego budynku, podpalili inne piętra i strzelali do wyskakujących przez okna. Polacy wycofali się.

Aby uniemożliwić kolejne natarcie, Niemcy podpalili wszystkie budynki i nie pozwalali gasić. Jednocześnie samoloty Luftwaffe lecące nisko nad drzewami zmasakrowały polskie oddziały w puszczy. To był najbardziej krwawy epizod bitwy, a zarazem ostatni. Około godziny 14-tej strzały zamilkły. Niemcy dobili polskich rannych w lesie, trzech cywilów rozstrzelali w środku wsi, mężczyzn z obsługi Zakładu wywieźli. Dorobek dwudziestoletniej pracy Zakładu dosłownie legł w gruzach, spłonęły zbiory biblioteczne, straty materialne sięgnęły 75%. Nieopodal powstał cmentarz wojenny, który był potrzebny jeszcze długo. Przechodniu, powiedz Polsce…

 

NASZ CYTAT

  • kraju_Polan

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Rekonstrukcje.jpg - 143.79 kb

 

 

 

 

 

DOBRE STRONY

Licznik odwiedzin

Odwiedza nas 38 gości oraz 0 użytkowników.

Dziś 11

W tym miesiącu 2529

Od początku 65269