Polana Jakubów w ogniu 15.06.2014

Marek Gizmajer

Pod koniec lipca 1944 r. Zgrupowanie Stołpecko-Nalibockie AK w sile blisko 900 żołnierzy pod dowództwem cichociemnego por. Adolfa Pilcha „Góry” dotarło do Dziekanowa Polskiego pokonując kilkaset kilometrów wraz z przesuwającym się frontem. Na rodzimej Nowogródczyźnie nie było już w stanie walczyć na dwa fronty, z Niemcami i Sowietami.

Doskonale uzbrojone i zaprawione w boju, zgodnie z ustaleniami historyków stanowiło jedyną realną siłę bojową Grupy Kampinos AK. Przez warszawskie dowództwo Armii Krajowej było jednak traktowane po macoszemu ze względu na wrogość do Sowietów, jakkolwiek uzasadnioną. Także po wojnie zostało skazane na kilkadziesiąt lat niepamięci, podobnie jak całe Kresy. Niemniej, Adolf Pilch walcząc na przedpolu Warszawy tym razem pod pseudonimem „Dolina” odniósł niejedno zwycięstwo i do końca życia cieszył się ogromnym szacunkiem podkomendnych.

15 czerwca 2014 r. na Polanie Jakubów w Izabelinie warszawski oddział Instytutu Pamięci Narodowej zorganizował rekonstrukcję walk Zgrupowania w Puszczy Kampinoskiej na zakończenie rajdu "Kampinos ‘44" upamiętniającego 70 rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego, w którym poległo wielu żołnierzy „Doliny”. Był to szósty rajd w programie "Mazowsze i Podlasie w ogniu 1944-1956" poświęconym Żołnierzom Wyklętym (wilczetropy.ipn.gov.pl). IPN wydał też broszurę „Doliniacy 1943-1945”. W rajdzie uczestniczyła młodzież szkolna i harcerze z 44 DSH „Sfora“ z Blichowa, 36 DSH z Nowego Miszewa, Obwodu Płockiego ZHR, Gimnazjum ZSO w Brwinowie i ZS nr 22 w Warszawie. Przemierzyli trzy trasy z Tułowic-Brochowa, Granicy i Kazunia Polskiego zwiedzając tereny walk partyzanckich, pomniki i cmentarze. Każda grupa miała swojego patrona, Adolf Pilch patronował grupie z Granicy. 

Rekonstrukcję w Izabelinie poprzedziła Msza w kościele św. Franciszka. Na Polanie Jakubów 70 rekonstruktorów odtworzyło przybycie nalibockiej kawalerii do Dziekanowa, okupacyjne represje ludności cywilnej, potyczki partyzanckie, rosyjski oddział RONA stacjonujący w Truskawiu oraz bitwę, w której partyzanci rozgromili silny oddział niemiecko-rosyjski. Straty wroga były duże, pojazd pancerny spłonął, wziętych do niewoli SS-manów zlikwidowano a żołnierzy Wehrmachtu wypuszczono „kopniakiem do Berlina”, dokładnie jak w 1944. W inscenizacji uczestniczyły grupy rekonstrukcji historycznej Radosław, 11 Pułk Ułanów Legionowych, Kampinos, Bemowo i 3 Bastion Grolman.

Publiczność nagrodziła ich wielkimi brawami. Rekonstrukcje są doskonałą lekcją historii przyciągającą młodzież, a zwłaszcza dzieci, które z wypiekami na twarzy po każdej bitwie polują w trawie na łuski karabinowe jak na prawdziwe wojenne trofea. Organizowane przeze mnie rekonstrukcje walk Grupy Kampinos cieszyły się podobnym powodzeniem. Wielka zatem szkoda, że władze naszej gminy w ogóle nie zaangażowały się w promocję „Kampinosu ‘44”. Nie było ogłoszeń w Listach do Sąsiada ani plakatów na ulicach, szkoła nie przyprowadziła nikogo. Czyżby dla władz Izabelina Armia Krajowa z Nowogródczyzny nadal była wyklęta? Całe szczęście, że dla rzeszy młodych pasjonatów jest niezłomna i warta poświęcenia.

Galeria Edwarda Łukaszewicza

 

NASZ CYTAT

  • kraju_Polan

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Rekonstrukcje.jpg - 143.79 kb

 

 

 

 

 

DOBRE STRONY

Licznik odwiedzin

Odwiedza nas 254 gości oraz 0 użytkowników.

Dziś 2

W tym miesiącu 2

Od początku 94601